• Wpisów: 123
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 11:58
  • Licznik odwiedzin: 18 124 / 1208 dni
 
aletyczka
 
Dawno nic nie pisałam poza wpisami o denkach i książkach :) Dzisiaj zatem czas na moją krótką opinię o podkładzie, który testuję od kilku m-cy. Jest to Kiko Matt Mousse.
P9260008.JPG

Jak sama nazwa wskazuje jest to podkład matujący więc najlepiej nadaje się do skóry tłustej i mieszanej. Mój kolor to natural beige, który pomogła mi wybrać bardzo miła pani na stoisku Kiko. Swoją drogą te panie, które tam pracują zawsze są bardzo pomocne :) W promocji kosztował 16,90 zł, normalna cena to 23,90 zł.
P9260009.JPG

Opakowanie jest bardzo proste, przypomina Inglota jeśli chodzi o kolorystykę. Jest wygodne, zrobione z dość miękkiego plastiku. Ma wygodny aplikator.
P9260012.JPG

Sam podkład rzeczywiście ma konsystencję musu, jest aksamitny i jak ja to określam "milutki" :) Sprawdza się bardzo fajne, rozprowadza się dobrze i szybko, stapia się ze skórą i nie ma siły żeby wyglądał nie naturalnie. Krycie określiłabym jako średnie do mocnego. Na mojej twarzy różnie jest ze świeceniem się, jeśli siedzę cały dzień w jarzeniówkach i przy komputerze to nie jest za dobrze, generalnie jednak ten produkt nie odstaje od normy. Od razu nasuwają się porównania ze Stay Matte Rimmel, który jest podobny jeśli chodzi o konsystencję i działanie. Kiko jednak wygrywa większym wyborem kolorów i efektem naturalnej twarzy.
Czy jest to mój ideał? Na chwilę obecną nie, ale na pewno wypada najlepiej z podkładów, które testowałam. Niczego nie urywa, ale jest bardzo dobry i cenę ma przyzwoitą. Poza tym jest wydajny. Polecam wypróbować!

Nie możesz dodać komentarza.